Dzień Ojca w przestrzeni publicznej bywa sprowadzany do laurkowej popkulturalnej narracji. Jednak w gabinecie psychoterapeutycznym i w badaniach podłużnych nad rozwojem człowieka, dzień ten uruchamia znacznie głębsze procesy. Dla wielu dorosłych figura ojca nie ogranicza się wyłącznie do biologicznego rodzica. To także ojczymowie, którzy podjęli trud wejścia w istniejący system rodzinny, oraz teściowie, stający się w dorosłym życiu nowym, często zaskakującym punktem odniesienia.
Jak podejście ericksonowskie pomaga nam zintegrować te różnorodne doświadczenia? I jak te wielowymiarowe figury ojcowskie wpływają na osoby dorosłe w spektrum autyzmu, z ADHD czy doświadczające kryzysów tożsamości i identyfikacji płciowej?
Mozaika ojcostwa: Biologia, Wybór i System
Milton H. Erickson, twórca terapii ericksonowskiej, powtarzał, że pacjenci mają w swoim nieświadomym umyśle wszystkie zasoby potrzebne do uzdrowienia. Zasoby te (oraz wzorce obronne) czerpiemy z interakcji z kluczowymi osobami w naszym otoczeniu.
Współczesna psychologia kliniczna odchodzi od wąskiego, biologicznego determinizmu. W toku indywiduacji (procesu stawania się autonomiczną jednostką) na naszej drodze stają różni „architekci”:
- Ojciec biologiczny – często będący pierwszym archetypem struktury i zasad, z którym musimy się skonfrontować, niezależnie od tego, czy był obecny, czy rzucał cień swoją nieobecnością.
- Ojczym (Ojciec z wyboru) – z perspektywy systemowej jego rola jest niezwykle złożona. Pojawia się w systemie, który już ma swoją historię i traumy. Dla dziecka i dorosłego może stać się albo symbolem intruza, albo potężnym zasobem – dowodem na to, że bezpieczna więź może być kwestią wyboru i zaangażowania, a nie tylko genetyki.
- Teść (Ojciec adaptacyjny) – wkracza w nasze życie w okresie wczesnej dorosłości, kiedy nasza tożsamość wciąż renegocjuje swoje granice. Może stać się korekcyjnym doświadczeniem relacyjnym (ofiarowując akceptację, której zabrakło w domu rodzinnym) lub, odwrotnie, lustrem, w którym odbijają się nasze najgłębsze lęki przed oceną.
Neuroróżnorodność w sieci relacji: ADHD i Spektrum Autyzmu (ASD)
Z metodologicznego punktu widzenia, interakcja między neuroróżnorodnym dorosłym a wieloma figurami ojcowskimi wymaga dużej elastyczności poznawczej.
- ADHD a poszukiwanie spójności: Dorosłe osoby z ADHD często zmagają się z chaosem wewnętrznym i deficytami funkcji wykonawczych. Jeśli ojciec biologiczny reagował na to autorytarnym drylem, wyrozumiały ojczym lub stabilny emocjonalnie teść mogą zadziałać jak terapeutyczny bufor. Pokazują, że struktura nie musi ranić, a wsparcie może mieć charakter elastyczny, a nie przemocowy.
- Spektrum Autyzmu a dekodowanie intencji: Dla osób w spektrum autyzmu wejście do rodziny partnera i relacja z teściem, czy też adaptacja do nowego ojczyma, bywa wyzwaniem poznawczym (konieczność mapowania nowych mikro-komunikatów i niepisanych zasad). Jednak to właśnie teść lub ojczym, dzielący z dorosłym pacjentem specyficzne, techniczne zainteresowania (tzw. fiksacje), potrafi stworzyć bezpieczny, oparty na działaniu pomost komunikacyjny – bez konieczności prowadzenia trudnych dla pacjenta, konwencjonalnych rozmów o emocjach.
Zaburzenia tożsamości i identyfikacji płciowej: Kto daje glejt na bycie sobą?
Dla osób doświadczających dysforii czy przechodzących przez proces eksploracji tożsamości płciowej, Dzień Ojca bywa emocjonalnym polem minowym. W procesie kształtowania stabilnego „Ja”, akceptacja ze strony męskich figur w systemie rodzinnym ma krytyczne znaczenie.
Często obserwujemy w klinice zjawisko, gdzie ojciec biologiczny, obciążony własnymi projekcjami, odrzuca transgresję płciową dziecka. W takich scenariuszach to właśnie ojczym, dysponujący dystansem niespokrewnionego obserwatora, lub teść, przyjmujący zięcia/synową/osobę partnerską taką, jaka jest, stają się kluczowymi figurami leczącymi. Ich bezwarunkowa akceptacja przyspiesza integrację psychiczną i pozwala pacjentowi na zbudowanie stabilnej, bezpiecznej tożsamości, niezależnej od pierwotnego odrzucenia.
Transowa refleksja na Dzień Ojców: Ćwiczenie Ericksonowskie
Jeśli ten dzień budzi w Tobie wewnętrzne napięcie, zapraszam Cię do krótkiej chwili refleksji. Zamknij na moment oczy, weź głęboki oddech i pomyśl o mężczyznach, którzy zapisali się w historii Twojego życia…
Zauważ, że żaden z nich – ani Twój ojciec, ani Twój ojczym, ani Twój teść – nie był i nie jest idealny. Każdy z nich niesie swój własny plecak doświadczeń, ograniczeń i nieświadomych lęków. Nie musisz walczyć o ich aprobatę, ani też nie musisz nosić ich ciężarów. Możesz z wdzięcznością przyjąć to, co każdy z nich zaoferował konstruktywnego – choćby to była tylko jedna cecha, jedna rada lub lekcja o tym, kim nie chcesz być. Resztę… możesz po prostu z szacunkiem zostawić. Masz prawo budować swoje życie na własnych, unikalnych warunkach.
Podsumowanie: Archipelag męskich figur
Twoja historia nie jest linią prostą biegnącą od jednego punktu. To raczej archipelag wysp. Ojciec, ojczym, teść – każdy z nich wniósł inny element do Twojego wewnętrznego krajobrazu. Dzień Ojca to doskonały moment metodologiczny na inwentaryzację tych wpływów. Nie po to, by oceniać, ale po to, by odzyskać swoją sprawczość i napisać kolejny rozdział swojej autobiografii z pozycji dorosłego, zintegrowanego człowieka.
Odkryj więcej z Szymon Niemiec - Psycholog, Psychoterapeuta
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.