Jako badacz ludzkiego umysłu i psychoterapeuta każdego dnia obserwuję w gabinecie fascynującą sieć międzyludzkich powiązań. Z perspektywy metodologii naukowej, nasza relacja z matką to pierwsze i prawdopodobnie najbardziej złożone środowisko badawcze, w jakim kiedykolwiek przyszło nam żyć. To tam uczymy się regulacji afektu, mapujemy granice naszego „ja” i kodujemy pierwsze algorytmy więzi.
Ale jako terapeuta ericksonowski wiem również, że twarde dane zyskują prawdziwe znaczenie dopiero wtedy, gdy ubierzemy je w historię. Dlatego z okazji Dnia Matki, chciałbym zaprosić Cię do pewnego eksperymentu wyobraźni. Nie musisz niczego analizować. Możesz po prostu usiąść wygodnie, wziąć głębszy oddech i pozwolić swoim myślom powędrować w stronę gęstego, zielonego lasu.
Badania nad ekosystemami leśnymi – w szczególności te dotyczące podziemnych sieci mikoryzowych – odkryły przed nami zjawisko niezwykłe. W centrum tych złożonych systemów rosną tzw. „Drzewa Matki” (z ang. Mother Trees). Za pomocą skomplikowanej sieci grzybni potrafią one przesyłać węgiel, wodę i sygnały ostrzegawcze do młodszych, rozwijających się drzew w swoim otoczeniu.
Co jednak z perspektywy psychologii w tej naukowej obserwacji jest najbardziej fascynujące? Drzewo Matka nie wymaga, aby młoda roślina rosła dokładnie w ten sam sposób co ona. Czasami młode drzewo ma zupełnie inną strukturę. Być może rośnie w innym tempie. Być może jego gałęzie wyginają się w niestereotypowym kierunku, by złapać światło, którego potrzebuje, a jego kora ma inny, unikalny odcień. Drzewo Matka nie ocenia tej odmienności. Po prostu przesyła zasoby podziemnymi kanałami, wspierając rozwój tego konkretnego, unikalnego organizmu – dokładnie takim, jakim on jest.
Wiem z mojej praktyki klinicznej, że w ludzkim świecie te przepływy bywają znacznie bardziej skomplikowane. Czasami nasze ludzkie korzenie są poplątane przez pokoleniową traumę, a gleba, w której przyszło nam wzrastać, bywała zbyt sucha.
Być może Twoja neurologia – Twój wyjątkowy sposób doświadczania świata w spektrum autyzmu czy z ADHD – sprawiała, że w dzieciństwie mówiłeś językiem, którego Twoja mama nie potrafiła do końca odkodować. Być może w procesie kształtowania się Twojej struktury osobowości lub w drodze do odkrycia swojej prawdziwej tożsamości płciowej, Wasze wewnętrzne zegary biły w zupełnie innym rytmie. Czasami najbliższe osoby, mimo dobrych chęci, nie dysponują „narzędziami badawczymi”, by zrozumieć nasz unikalny ekosystem.
To może budzić ból, poczucie niezrozumienia i samotność. Dzień Matki jest dla wielu moich pacjentów dniem trudnym, przypominającym raczej o brakach, niż o obfitości.
Jednak Milton Erickson, genialny psychiatra, którego podejście jest fundamentem mojej pracy, uważał, że w każdym z nas drzemią ogromne, często nieuświadomione zasoby. Erickson mawiał, że „nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo”. Jako pasjonat nauki mogę to dziś potwierdzić, odwołując się do twardych prawideł neuroplastyczności naszego mózgu: Twoje sieci neuronowe mogą tworzyć nowe, bezpieczne ścieżki przez całe życie.
Dlatego dzisiaj, niezależnie od tego, jak wygląda Twoja realna relacja z mamą, mam dla Ciebie propozycję.
Nie wiem, czy już kiedyś o tym myślałeś, ale możesz stać się Drzewem Matką dla samego siebie. Możesz zacząć hodować w swoim wnętrzu ten troskliwy, wspierający głos, który akceptuje Twój unikalny rytm. Głos, który nie ocenia tego, że potrzebujesz stymulacji (stimmingu), aby uregulować układ nerwowy. Głos, który z czułością patrzy na to, kim naprawdę jesteś i kogo kochasz. Głos, który wybacza błędy, koi lęk i przesyła zasoby w te miejsca w Twojej psychice, które najbardziej tego potrzebują.
Możesz to zrobić po swojemu. Nie wiem, jak dokładnie będzie wyglądać Twoja opieka nad sobą w ten weekend. Być może będzie to filiżanka ulubionej herbaty wypita w ciszy, być może pozwolenie sobie na odpoczynek od przebodźcowania, a może przytulenie samego siebie z taką bezwarunkową akceptacją, o jakiej zawsze marzyłeś.
Z naukowego punktu widzenia – każdy taki gest to nowy impuls nerwowy. Z terapeutycznego – to krok ku wolności i integracji.
Dobrego, łagodnego Dnia Matki – przede wszystkim dla tej części Ciebie, która wciąż potrzebuje utulenia.