8 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Guza Mózgu. Jako psychoterapeuta ericksonowski i badacz, na co dzień pochylający się nad złożonością ludzkiego układu nerwowego – w kontekście zaburzeń osobowości, neuroróżnorodności (ADHD, spektrum autyzmu) czy identyfikacji płciowej – odczuwam szczególną potrzebę, by zabrać głos w tym dniu.
Choć w moim gabinecie zajmuję się przede wszystkim psychiką, ścisła metodologia naukowa przypomina mi na każdym kroku o nierozerwalności tego, co psychologiczne, z tym, co biologiczne. Guz mózgu to nie tylko diagnoza onkologiczna i neurologiczna. To potężne trzęsienie ziemi dla całego aparatu psychicznego pacjenta oraz jego systemu rodzinnego.
Znaczenie diagnozy różnicowej: Kiedy psychika maskuje biologię
W psychologii klinicznej i psychiatrii rygor metodologiczny jest absolutną podstawą. Zanim postawimy diagnozę zaburzeń osobowości czy dorosłego ADHD, musimy wykluczyć czynniki organiczne.
Guz mózgu, w zależności od swojej lokalizacji, może manifestować się w sposób łudząco podobny do problemów natury stricte psychologicznej:
- Guzy płata czołowego często powodują nagłe zmiany osobowości, apatię, rozhamowanie seksualne, spłycenie afektu lub zwiększoną impulsywność. Dla nieuważnego diagnosty może to przypominać dekompensację w kierunku zaburzeń osobowości (np. borderline czy antyspołecznego) lub nagłe zaostrzenie objawów ADHD.
- Zmiany w obrębie płata skroniowego mogą wywoływać zjawiska dysocjacyjne, stany lękowe, a nawet objawy przypominające schizofrenię czy głęboką depresję.
Dlatego w mojej praktyce tak duży nacisk kładę na rzetelny wywiad i, w razie najmniejszych wątpliwości, kierowanie pacjentów na badania neuroobrazowe. Zrozumienie, że „mapa nie jest terytorium”, jak mawiał twórca NLP, wymaga od nas ciągłego weryfikowania naszych hipotez diagnostycznych.
Neuroróżnorodność a choroba somatyczna
Warto spojrzeć na diagnozę guza mózgu przez pryzmat pacjentów, z którymi pracuję najczęściej. Osoby w spektrum autyzmu (ASD) lub z ADHD wchodzą w system opieki onkologicznej z zupełnie innym zestawem wyzwań.
Dla osoby w spektrum, nagłe przerwanie codziennych rutyn, intensywność bodźców sensorycznych w szpitalu, nieprzewidywalność procedur medycznych oraz trudności w komunikacji z personelem mogą stanowić traumę równie silną, co sama diagnoza. Z kolei u dorosłych z ADHD deficyty funkcji wykonawczych mogą utrudniać rygorystyczne przestrzeganie harmonogramu leczenia (przyjmowanie leków, wizyty kontrolne). Psychoonkologia oparta na dowodach naukowych musi integrować wiedzę o neuroróżnorodności, aby leczenie było dostosowane do indywidualnej architektury poznawczej pacjenta.
Podejście Ericksonowskie w obliczu lęku
Milton H. Erickson, twórca nurtu, w którym pracuję, sam zmagał się z potężnymi ograniczeniami fizycznymi na skutek przebytego polio. Jego własne doświadczenie choroby ukształtowało terapię, która w centrum stawia zasoby pacjenta, a nie tylko jego deficyty.
Diagnoza guza mózgu to moment, w którym świadomy umysł pacjenta często zostaje zalany przerażeniem i poczuciem całkowitej bezradności. W terapii ericksonowskiej nie walczymy bezpośrednio z tym lękiem. Zamiast tego, wykorzystujemy stan naturalnego transu (który często towarzyszy głębokiemu szokowi) do komunikacji z nieświadomością pacjenta. Szukamy w niej obszarów rezyliencji, siły i woli życia.
Praca z pacjentem onkologicznym w tym paradygmacie obejmuje:
- Wykorzystanie metafor i opowieści: Pomagają one omijać racjonalny opór i restrukturyzować znaczenie choroby w życiu pacjenta.
- Pracę z bólem (hipnoza medyczna): Badania naukowe wielokrotnie potwierdzały skuteczność interwencji hipnoterapeutycznych w modulowaniu percepcji bólu i redukcji stresu okołooperacyjnego.
- Spojrzenie w przyszłość (pseudoorientacja w czasie): Budowanie pomostu psychologicznego do momentu po operacji/leczeniu, co mobilizuje układ immunologiczny i poprawia jakość życia.
Apel o uważność
W Światowym Dniu Guza Mózgu pamiętajmy, że mózg to najbardziej skomplikowany, a zarazem najdelikatniejszy organ, definiujący to, kim jesteśmy. Jako specjaliści od zdrowia psychicznego musimy zachować najwyższą czujność metodologiczną – biologia i psychika to dwa końce tego samego kija.
Dla pacjentów i ich bliskich mam jedno, najważniejsze przesłanie płynące z filozofii ericksonowskiej: Nawet w obliczu najcięższej diagnozy somatycznej, posiadacie wewnątrz siebie zasoby, z których istnienia nie zdajecie sobie sprawy, a które pomogą Wam przejść przez ten proces z godnością i siłą.
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich mierzy się z ciężką chorobą somatyczną i czujesz, że potrzebujesz wsparcia psychologicznego w tym procesie, zapraszam do kontaktu. Nauka i terapia idą w takich momentach ramię w ramię.
Odkryj więcej z Szymon Niemiec - Psycholog, Psychoterapeuta
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.