
Wczorajszy wieczór podczas uroczystej gali z okazji 25-lecia Parady Równości w Warszawie był dla mnie momentem szczególnego zatrzymania. Otrzymanie pamiątkowego Orderu Równości – fizycznego, namacalnego symbolu ćwierćwiecza działań na rzecz praw osób LGBT w Polsce – skłania do refleksji, która wykracza poza sam aktywizm. Jako psycholog i badacz, nie potrafię spojrzeć na ten medal inaczej, niż przez pryzmat głębokich procesów społecznych i indywidualnych, w których od ponad dwóch dekad wszyscy uczestniczymy.
Gdy patrzę na tę odznakę, widzę nie tylko nagrodę za przeszłość, ale przede wszystkim dowód klinicznej wręcz rezyliencji społeczności, która przetrwała systemową traumę i stres mniejszościowy.
Hipoteza początkowa: Rok 2001 jako interwencja systemowa
Kiedy w 2001 roku, jako jeden z twórców, inicjowałem pierwszą Paradę Równości, polskie społeczeństwo znajdowało się w zupełnie innym miejscu na osi rozwoju świadomości zbiorowej. Dominowały mechanizmy wyparcia, projekcji i głębokiego lęku przed „Innym”.
Z perspektywy psychoterapii ericksonowskiej wiemy, że aby zmienić dysfunkcyjny system, często potrzebna jest interwencja, która przełamuje utrwalone wzorce (tzw. przerwanie wzorca – pattern interrupt). Pierwsze Parady były właśnie takim przerwaniem wzorca. Wyjście na ulice Warszawy, wbrew zakazom, agresji i powszechnemu ostracyzmowi, było aktem konfrontacji społeczeństwa z rzeczywistością, której wolało nie widzieć.
W terapii często powtarzam pacjentom: „To, czemu stawiasz opór, napiera. To, na co patrzysz z akceptacją, ulega transformacji”. Społeczeństwo polskie przez lata stawiało opór istnieniu osób nieheteronormatywnych i transpłciowych. Dzisiejsza, 25. Parada Równości jest dowodem na to, że proces transformacji, choć bolesny, jest nieunikniony.
Stres mniejszościowy a kształtowanie tożsamości
Moja osobista historia walki o równość jest nierozerwalnie związana z moją pracą w gabinecie. Specjalizując się w terapii zaburzeń osobowości, dysforii płciowej oraz neuroatypowości (spektrum autyzmu, ADHD), codziennie obserwuję, jak niszczący wpływ na psychikę ma długotrwała ekspozycja na stres mniejszościowy (minority stress).
Walka, którą rozpoczęliśmy 25 lat temu, nie dotyczyła tylko „prawa do marszu”. W ujęciu naukowym i psychologicznym była to – i nadal jest – walka o:
- Integralność ego: Prawo do posiadania spójnej, niepofragmentowanej tożsamości, bez konieczności ciągłego monitorowania otoczenia pod kątem zagrożenia.
- Bezpieczeństwo neurobiologiczne: Zmniejszenie chronicznego pobudzenia układu nerwowego (reakcji walcz/ucieknij/zamroź), które u osób LGBT jest statystycznie wyższe z powodu systemowej dyskryminacji.
- Intersekcjonalność: Zrozumienie, że osoby queerowe, które jednocześnie funkcjonują w spektrum autyzmu lub z ADHD, borykają się ze zwielokrotnionym ryzykiem wykluczenia i potrzebują wysoce spersonalizowanego, opartego na dowodach wsparcia terapeutycznego.
Order jako metafora zasobów
W podejściu Miltona Ericksona fundamentalne jest poszukiwanie i spożytkowanie zasobów pacjenta. Order Równości, z jego wielobarwną wstążką i wpisanym w centralną część symbolem, traktuję dziś jako zinternalizowany zasób całej naszej społeczności.
To dowód na to, że zjawiska, które kiedyś klasyfikowano z perspektywy patologii, dziś w dyskursie naukowym i społecznym zajęły należne im miejsce w spektrum ludzkiej różnorodności. Moja własna droga – od młodego aktywisty zderzającego się z murem uprzedzeń, do naukowca i terapeuty pomagającego innym odzyskać ich własny głos – pokazuje, że systemowa opresja nie musi kończyć się traumą. Może prowadzić do postraumatycznego wzrostu.
Empiryczna nadzieja na przyszłość
Otrzymanie tego odznaczenia w 2026 roku nie oznacza końca pracy. Z naukowego punktu widzenia każda zmiana społeczna ma charakter nieliniowy. Przed nami wciąż wyzwania związane z pełną depatologizacją tożsamości płciowych, wsparciem prawnym i psychiatrycznym dla młodzieży oraz edukacją systemową.
Jednak jako badacz opieram się na faktach. A fakty są takie: 25 lat temu byliśmy marginesem walczącym o przetrwanie. Dziś jesteśmy integralną częścią tkanki społecznej, potrafiącą diagnozować swoje rany i leczyć je z godnością. Ten Order należy do każdego i każdej z Was, kto w ciągu tego ćwierćwiecza odważył się być autentycznym.
Odkryj więcej z Szymon Niemiec - Psycholog, Psychoterapeuta
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.